moje komentarze
Piszę w lubczasopismach
-
26.01.2012 20:53
-
25.01.2012 12:48
-
23.01.2012 19:19
-
14.12.2011 21:04
Ostatnie notki
-
Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
Związkowcy zamknęli ludzi w budynku, zablokowali wyjścia, bramy. Taki protest polityczny. Fajnie, co ? A...
14.05.2012 14:45 13 -
'Won' vs. 'oddal się stąd starszy człowieku' (parafraza)
Na początku cytat: "Polityk też ma prawo do obrony godności. Pierwszą serię obelg wytrzymałem, dopiero...
14.05.2012 11:59 12 -
Znikająca sędzia - sprawa Karnowskiego
Kilka dni temu sąd w Sopocie zwrócił sprawę Karnowskiego do prokuratury, a trzy zarzuty umorzył. O tym...
05.03.2012 00:54 4
Moje ostatnie komentarze
-
no to się rozumiemy ;)
14.05.2012 16:47
-
Nie jest Pan logikiem - to widać, słychać i czuć... Logik nie twierdziłby, że czegoś...
14.05.2012 16:36
-
Stoczniowców broniły ? Wszystkich ? Pan kiedyś rozmawiał ze stoczniowcami, albo górnikami...
14.05.2012 15:49
-
A skąd te 'trwale' ? Bo na pewno nie z artykułu KK, o którym tu pisałem. Dopowiadasz sobie. ...
14.05.2012 15:25
-
Władza rozmawia z obywatelami, tylko nie wszystkim się podobają wyniki rozmów. Mi nowy system...
14.05.2012 15:23
Najpopularniejsze notki
-
Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
komentarze: 13
-
'Won' vs. 'oddal się stąd starszy człowieku' (parafraza)
komentarze: 12
-
Znikająca sędzia - sprawa Karnowskiego
komentarze: 4
Aktywne dyskusje
-
Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
komentarze: 13ostatnio: WERSUS
-
'Won' vs. 'oddal się stąd starszy człowieku' (parafraza)
komentarze: 12ostatnio: AJGOR
-
Znikająca sędzia - sprawa Karnowskiego
komentarze: 4ostatnio: LEM
-
"Multi-kulti" to nie eksperyment
komentarze: 1ostatnio: PALMER.ELDRITCH.1984
-
Skąd muzycy mają kasę ?
komentarze: 3ostatnio: PANTRYJOTA



@Beem.Deep
@Beem.Deep
Logik nie twierdziłby, że czegoś nie doczytałem. Bo skąd może wiedzieć ? Bo może doczytałem, ale specjalnie nie napisałem ? Albo doczytałem, ale nie zrozumiałem, więc nie napisałem, bo jestem za głupi ?
Czy prawnik musi być logikiem ? Czy nielogik może być dobrym prawnikiem ? Takim, którego zdanie ma się liczyć w dyskusji ?
A tak na poważnie - lubię dialektykę. Zrozumiał Pan ?
@A.Mołodyński
Ale to i tak nie na temat. Nie odmawiam nikomu prawa do demonstracji. Proszę jeszcze raz przeczytać to, co napisałem.
1. Krytykuję stosowanie i usprawiedliwianie przemocy (po wcześniejszych groźbach) wobec organu konstytucyjnego; tym bardziej w sytuacji, w której sprawa sporu nie jest jednoznacznie odbierana przez społeczeństwo. Posłowie nie mogą stanowić prawa pod przymusem - to zagraża nam wszystkim.
2. Krytykuję blokadę wyjść - nawet na godzinę - z powodów bezpieczeństwa, tym bardziej w budynku, w którym jest około 1000 osób, tym bardziej podczas protestów grupy, która petardami lubi swoje idee wyrażać.
Widział Pan kiedyś pożar ? Bo ja tak. Miał pan może znajomych, którzy w hali stoczni podczas pożaru zginęli, słyszał pan opowieści o tym, jak się przepychali do za ciasnych wyjść ? Wie pan, co znaczy minuta podczas pożaru, gdzie jest kilkaset osób ? A może pamięta pan pożar w hotelu robotniczym, w którym drogi pożarowe były zastawione, albo zablokowane ? Jak to wpłynęło na ewakuację, i liczbe ofiar ?
Jeszcze raz podkreślę, bo chyba to nie dociera - nie jestem przeciwny protestowaniu, wręcz przeciwnie - wychodzę mu naprzeciwko, jestem natomiast przeciwny olewania bezpieczeństwa innych, oraz podstawowych norm prawnych (przemoc wobec organu konstytucyjnego to jest przestępstwo).
@rymplum
Za zastawienie samochodem drogi pożarowej też jest kara, a zastawienie samochodem z natury nie jest trwałe.
@A.Mołodyński
Związki zawodowe, które tam protestowały nie reprezentują całego narodu, nie reprezentują nawet jego większości. Te protesty traktuję jako polityczne. Związki te nigdy nie broniły moich interesów, wręcz przeciwnie. Dlatego ich działań nie postrzebam jako powstanie ludowe przeciwko tyranowi, a jako polityczne działania. W które zaangażowali przemoc, co jest w polsce karane.
Grożenie posłom 'jak zagłosujecie jakośtam, to przemocą wam Sejm zablokujemy' spełnia znamiona czynu zabronionego - takie mamy prawo, i nasze prywatne opinie o tym, czy protest jest słuszny, czy nie, nie mają tu nic do gadania. Po prostu - nie chcę żyć w kraju, w którym jakiś watażka związkowy może poprzez groźby i przemoc wpływać na legislację.
Dyskusja nie zawsze kończy się zadowoleniem obu stron, to jest chyba oczywiste. Jak się Dudzie nie podobał wynik dyskusji, jak chce sam stanowić prawo, to niech stanie do wyborów.
@zezik
ja sie w takich wypadkach zawsze pytam, którzy to ludzie ;) Wszyscy ? Ja też się łapię ? To w moim imieniu ten protest był ?
a druga sprawa - gdyby wybuchł pożar, to pracownicy Sejmu chcący się wydostać też powinni mieć 'podręczne narzędzia strażackie' ?
@Trzy Zdania Trzy Slowa
Człowiek (a nie menel, trochę szacunku dla ludzi) nie wyglądał na pijanego, a jego pytania były podobne to tych, które zadawała pani Stankiewicz (podobnie retoryczne).
@xaoo
Śmieszniejsze jest to, że o kulturze wobec kobiet w wypadku dzisiejszych 'obrońców etyki' z PiS naprawde wolę nie mówić - vide 'Pani zgubiła buty' w wykonaniu Kaczyńskiego.
@Autor - godność człowieka
Co ma godność do tego ? One na pewno ją sprzedały ? Nie mają jej - skoro ją sprzedały ? Prostytutki nie mają godności ?
Ja bardzo przepraszam, ale przyrodzoną godność ma każdy. Nawet prostytutka, nawet ksiądz, nawet redaktor Gazety Polskiej.
Swoim tekstem odebrał Pan godność prostytutkom. Po prostu stwierdził Pan, że sprzedają godność.
One po prostu dają d... za pieniądze - sprzedają swoją seksualność, to się może wiązać z utratą godności u niektórych, ale seksualność nie jest tożsama z godnością ludzką. Proszę tego nie utożsamiać.
@vitello
Ale - zapisy mówiące o 'prewencyjnej cenzurze' nie wymagają doprecyzowania tego rodzaju - faktycznie jest tu kolejne niebezpieczeństwo, bo część ACTA (dotyczące cenzury) może obowiązywać od razu po ratyfikacji. Wszystkie artykuły odnoszące się do decyzji administracyjnych sądu (a nie kar osądzonych w procesie) faktycznie mogą obowiązywać od razu... Będę musiał się trybowi tej ustawy przyjrzeć, żeby zobaczyć po co podpisujemy, skoro nie wiemy, czy się zgadzamy (czekamy na sejm).
@Jaco
Inaczej - 'komponent urządzenia' to byt fizyczny, a nie wirtualny (informacja). W 'odczuciu' to może i się program jako 'komponent' łapie - rozumiem Pana intuicję, ale w tym wypadku trzeba się posługiwać formalizmami, a nie intuicją.
@vitello
A tak swoją drogą, to czy taka umowa w ogóle jest do podpisania ? Przecież prawo stanowi Sejm - to co, możemy się zobowiązać, że wprowadzimy takie prawo ? A jak posłowie zagłosują inaczej, to co ? Złamiemy umowę ? ;) Kara będzie ?
O co tu w ogóle chodzi ? A może taka umowa jest w ogóle nieskuteczna, bo nie rząd podpisując ją nie ma pewności jej realizacji ?
@Jaco
Nieprawda. Mamy jeden język - polski; w tej umowie posługujemy się tym językiem, zakres jest zmieniony; ten sam zakres można byłoby oddać lepszą jakością tłumaczenia.
2. " Ja nie odnoszę się do tego, czy ACTA zmienia coś w polskim prawie czy nie". A ja się odnoszę, i tego dotyczy ten artykuł. Pan sie odnosi nie do tez, które stawiam. Moja główna teza 'by wypełnić ACTA musimy zmienić prawodawstwo'. Jest ona zaprzeczeniem tego, co mówił Boni.
co do reszty - proszę jeszcze raz przeczytac uważnie to, co pisałem.
@AlexanderHamilton
@olafo
Podobnie różnie można interpretować 'w stopniu określonym swoim prawodawstwem'. Tym bardziej, że to masło maślane - mamy wprowadzić prawo w stopniu określonym prawodawstwem. W oryginale:
'to the extent provided by its law'.
I druga sprawa - te 'w stopniu określonym' odnosi się TYLKO do czynności opisanych w punkcie a), nie ma tego w punkcie b)
@Jaco
2. "...Nie ma w nim zakazu tworzenia i sprzedawania oprogramowania, które może być wykorzystane do przestępstwa, ale zakaz oferowania oprogramowania jako skutecznej metody obejścia zabezpieczeń..."
Nie doczytał Pan. Po pierwsze - w polskim prawie jest mowa o urządzeniach, w ACTA o oprogramowaniu. Jest różnica. A po drugie - ACTA mówi właśnie o oprogramowaniu, które MOŻE być wykorzystywane do obchodzenie zabezpieczeń:
"...mają jedynie ograniczony cel handlowy inny niż obchodzenie skutecznego środka technicznego..." - proszę to przemyśleć.
Jeżeli będę je sprzedawał 'jako program do zrzutów z ekranu', to będę robił tak, jakbym sprzedawał dopalacze w celach kolekcjonerskich.
Poza tym - ACTA penalizuje pisanie/import/dzielenie się z kolegami softu do obchodzenia zabezpieczeń W KAŻDYM RPZYPADKU (również w celach naukowych) - polskie prawo obecnie takiego czegoś nie penalizuje.
@olafo
A różnica między 'urządzeniem' a 'programem komputerowym', dodatkowo nie 'przeznaczonym' a 'mają jedynie ograniczony cel handlowy inny niż...' jest wielka.
Dla studentów oznacza to na przykład zakaz (pod sankcją karną) pisania programu do złamania zabezpieczeń. A tylko tak da się poznać/nauczyć pewnych technologii.
powiem więcej - (powtórzę) nie będzie można legalnie napisać programu do nagrywania tego, co na monitorze (bo chcę sobie z gierki film zrobić), bo większość ludzi to może wykorzystać do obchodzenia zabezpieczeń cyfrowych (to, co taki program zapisuje to rozkodowany strumień danych lecących na monitor).
Dalej - jeżeli uznamy, że produktem jest artykuł w prasie (a jest - jeżeli ktoś go kupuje), to nie można napisać artykułu, w którym opisze się metody zabezpieczeń w taki sposób, że na podstawie tego artykułu można jest złamać.
I wiele innych konsekwencji.
@tosia
@Docent zza morza
To pokazuje jasno - zgadzam się a Markiem Migalskim - politycy (większość, i to bez względu na partię) nie wiedzą, za czym głosują - szczególnie w sprawach wymagających wiedzy, lub porządnej analizy. W sprawach 'moralnych' - wiedzą. W sprawach ekonomicznych - mają ekonomistów. W sprawach 'fachowych' jest gorzej.
W informatyce jest totalne dyletanctwo. Od wielu lat kosztuje nas to kilka miliardów rocznie. Niedługo o tym napiszę w szerszym kontekście.
@tosia
Jest konstytucja i artykuł 54:
1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.
Mogę rozpowszechniać informację - na przykład kod źródłowy programu napisanego przeze mnie, który pozwala na obejście zabezpieczeń. Albo - nawet nie kod źródłowy, ale instrukcję opisującą, jak taki program napisać (w celach naukowych/szkoleniowych).
Żeby mi tego zabronić, trzeba zmienić konstytucję.
Żeby cenzurować prewencyjnie internet (a przynajmniej jego części), trzeba zmienić konstytucję.
Mamy Trybunał Konstytucyjny całe szczęście.