moje komentarze

  • 14.05.2012 16:47

    @Beem.Deep

    no to się rozumiemy ;)
    TRUBRO: Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
  • 14.05.2012 16:36

    @Beem.Deep

    Nie jest Pan logikiem - to widać, słychać i czuć...

    Logik nie twierdziłby, że czegoś nie doczytałem. Bo skąd może wiedzieć ? Bo może doczytałem, ale specjalnie nie napisałem ? Albo doczytałem, ale nie zrozumiałem, więc nie napisałem, bo jestem za głupi ?

    Czy prawnik musi być logikiem ? Czy nielogik może być dobrym prawnikiem ? Takim, którego zdanie ma się liczyć w dyskusji ?

    A tak na poważnie - lubię dialektykę. Zrozumiał Pan ?
    TRUBRO: Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
  • 14.05.2012 15:49

    @A.Mołodyński

    Stoczniowców broniły ? Wszystkich ? Pan kiedyś rozmawiał ze stoczniowcami, albo górnikami (spoza związków zawodowych) o tym, jak związki bronią ich interesów ? Zna pan takich prywatnie ? Bo ja znam, i przynajmniej kilku z nich nie uważa, że związkowcy ich bronią.

    Ale to i tak nie na temat. Nie odmawiam nikomu prawa do demonstracji. Proszę jeszcze raz przeczytać to, co napisałem.

    1. Krytykuję stosowanie i usprawiedliwianie przemocy (po wcześniejszych groźbach) wobec organu konstytucyjnego; tym bardziej w sytuacji, w której sprawa sporu nie jest jednoznacznie odbierana przez społeczeństwo. Posłowie nie mogą stanowić prawa pod przymusem - to zagraża nam wszystkim.

    2. Krytykuję blokadę wyjść - nawet na godzinę - z powodów bezpieczeństwa, tym bardziej w budynku, w którym jest około 1000 osób, tym bardziej podczas protestów grupy, która petardami lubi swoje idee wyrażać.

    Widział Pan kiedyś pożar ? Bo ja tak. Miał pan może znajomych, którzy w hali stoczni podczas pożaru zginęli, słyszał pan opowieści o tym, jak się przepychali do za ciasnych wyjść ? Wie pan, co znaczy minuta podczas pożaru, gdzie jest kilkaset osób ? A może pamięta pan pożar w hotelu robotniczym, w którym drogi pożarowe były zastawione, albo zablokowane ? Jak to wpłynęło na ewakuację, i liczbe ofiar ?

    Jeszcze raz podkreślę, bo chyba to nie dociera - nie jestem przeciwny protestowaniu, wręcz przeciwnie - wychodzę mu naprzeciwko, jestem natomiast przeciwny olewania bezpieczeństwa innych, oraz podstawowych norm prawnych (przemoc wobec organu konstytucyjnego to jest przestępstwo).

    TRUBRO: Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
  • 14.05.2012 15:25

    @rymplum

    A skąd te 'trwale' ? Bo na pewno nie z artykułu KK, o którym tu pisałem. Dopowiadasz sobie.

    Za zastawienie samochodem drogi pożarowej też jest kara, a zastawienie samochodem z natury nie jest trwałe.
    TRUBRO: Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
  • 14.05.2012 15:23

    @A.Mołodyński

    Władza rozmawia z obywatelami, tylko nie wszystkim się podobają wyniki rozmów. Mi nowy system emerytalny odpowiada. W związku z tym nie czuję potrzeby protestu akurat w tej kwestii. Nie czuję się jak ktoś pod dyktatem (w tej kwestii).

    Związki zawodowe, które tam protestowały nie reprezentują całego narodu, nie reprezentują nawet jego większości. Te protesty traktuję jako polityczne. Związki te nigdy nie broniły moich interesów, wręcz przeciwnie. Dlatego ich działań nie postrzebam jako powstanie ludowe przeciwko tyranowi, a jako polityczne działania. W które zaangażowali przemoc, co jest w polsce karane.

    Grożenie posłom 'jak zagłosujecie jakośtam, to przemocą wam Sejm zablokujemy' spełnia znamiona czynu zabronionego - takie mamy prawo, i nasze prywatne opinie o tym, czy protest jest słuszny, czy nie, nie mają tu nic do gadania. Po prostu - nie chcę żyć w kraju, w którym jakiś watażka związkowy może poprzez groźby i przemoc wpływać na legislację.

    Dyskusja nie zawsze kończy się zadowoleniem obu stron, to jest chyba oczywiste. Jak się Dudzie nie podobał wynik dyskusji, jak chce sam stanowić prawo, to niech stanie do wyborów.

    TRUBRO: Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
  • 14.05.2012 15:05

    @zezik

    "jak władza leje na ludzi to ludzie leją władze"
    ja sie w takich wypadkach zawsze pytam, którzy to ludzie ;) Wszyscy ? Ja też się łapię ? To w moim imieniu ten protest był ?

    a druga sprawa - gdyby wybuchł pożar, to pracownicy Sejmu chcący się wydostać też powinni mieć 'podręczne narzędzia strażackie' ?

    TRUBRO: Kodeks Karny for dummies - co zrobić ze związkowcami
  • 14.05.2012 13:53

    @Trzy Zdania Trzy Slowa

    Widziałem materiał, w którym padły słowa 'spieprzaj dziadu'.

    Człowiek (a nie menel, trochę szacunku dla ludzi) nie wyglądał na pijanego, a jego pytania były podobne to tych, które zadawała pani Stankiewicz (podobnie retoryczne).
    TRUBRO: 'Won' vs. 'oddal się stąd starszy człowieku' (parafraza)
  • 14.05.2012 12:41

    @xaoo

    Po pierwsze - gadasz nie na temat, usprawiedliwiasz poprzez argumentowanie 'ale przecież są gorsi' ;)

    Śmieszniejsze jest to, że o kulturze wobec kobiet w wypadku dzisiejszych 'obrońców etyki' z PiS naprawde wolę nie mówić - vide 'Pani zgubiła buty' w wykonaniu Kaczyńskiego.
    TRUBRO: 'Won' vs. 'oddal się stąd starszy człowieku' (parafraza)
  • 10.02.2012 17:01

    @Autor - godność człowieka

    Użył Pan określenia: "Sprzedawanie własnej godności".

    Co ma godność do tego ? One na pewno ją sprzedały ? Nie mają jej - skoro ją sprzedały ? Prostytutki nie mają godności ?

    Ja bardzo przepraszam, ale przyrodzoną godność ma każdy. Nawet prostytutka, nawet ksiądz, nawet redaktor Gazety Polskiej.

    Swoim tekstem odebrał Pan godność prostytutkom. Po prostu stwierdził Pan, że sprzedają godność.
    One po prostu dają d... za pieniądze - sprzedają swoją seksualność, to się może wiązać z utratą godności u niektórych, ale seksualność nie jest tożsama z godnością ludzką. Proszę tego nie utożsamiać.
    TOMASZ P. TERLIKOWSKI: A gdy tak Wasza córka, drodzy obrońcy sponsoringu?
  • 25.01.2012 16:57

    @vitello

    sąd nie może nikogo skazać na podstawie aktu mówiącego 'to jest karalne', bo nie wie, jakie formy kary ma do wyboru (ile lat paki, jaka grzywna).

    Ale - zapisy mówiące o 'prewencyjnej cenzurze' nie wymagają doprecyzowania tego rodzaju - faktycznie jest tu kolejne niebezpieczeństwo, bo część ACTA (dotyczące cenzury) może obowiązywać od razu po ratyfikacji. Wszystkie artykuły odnoszące się do decyzji administracyjnych sądu (a nie kar osądzonych w procesie) faktycznie mogą obowiązywać od razu... Będę musiał się trybowi tej ustawy przyjrzeć, żeby zobaczyć po co podpisujemy, skoro nie wiemy, czy się zgadzamy (czekamy na sejm).
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 16:50

    @Jaco

    2. Komponent urządzenia (w tym kontekście) w obecnym stanie prawnym nie odnosi sie do programu. Nawet sądy tak orzekają skazując ludzi za komercyjne sprzętowe przerabianie konsol (lub sprzedawanie 'dodatkowego chipa'), a za dystrybucję oprogramowania łamiącego zabezpieczenia płyt DVD (w Polsce) nie.

    Inaczej - 'komponent urządzenia' to byt fizyczny, a nie wirtualny (informacja). W 'odczuciu' to może i się program jako 'komponent' łapie - rozumiem Pana intuicję, ale w tym wypadku trzeba się posługiwać formalizmami, a nie intuicją.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 16:13

    @vitello

    Tutaj całe szczęście nie ma automatyzmu karania po podpisaniu tej umowy - umowa mówi o tym, że 'strony' (państwa') zobowiązują się do wprowadzenia ustawodawstwa. Umowa ACTA nie stanowi prawa z automatu, ale zobowiązuje państwo do zmiany prawa (w oryginale 'shall provide' - po prawniczemu to zobowiązanie do zapewnienia, po polsku przetłumaczyli to na 'zapewnia').

    A tak swoją drogą, to czy taka umowa w ogóle jest do podpisania ? Przecież prawo stanowi Sejm - to co, możemy się zobowiązać, że wprowadzimy takie prawo ? A jak posłowie zagłosują inaczej, to co ? Złamiemy umowę ? ;) Kara będzie ?

    O co tu w ogóle chodzi ? A może taka umowa jest w ogóle nieskuteczna, bo nie rząd podpisując ją nie ma pewności jej realizacji ?
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 15:30

    @Jaco

    1. "Co innego to zdanie znaczyłoby w mowie potocznej (i to znaczenie Pan stosuje), a co innego znaczy jeżeli jest częścią umowy"
    Nieprawda. Mamy jeden język - polski; w tej umowie posługujemy się tym językiem, zakres jest zmieniony; ten sam zakres można byłoby oddać lepszą jakością tłumaczenia.

    2. " Ja nie odnoszę się do tego, czy ACTA zmienia coś w polskim prawie czy nie". A ja się odnoszę, i tego dotyczy ten artykuł. Pan sie odnosi nie do tez, które stawiam. Moja główna teza 'by wypełnić ACTA musimy zmienić prawodawstwo'. Jest ona zaprzeczeniem tego, co mówił Boni.

    co do reszty - proszę jeszcze raz przeczytac uważnie to, co pisałem.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 14:56

    @AlexanderHamilton

    Ja tu 'zła' się nie dopatruje z premedytacją popełnionego, tylko w tej części opisuję jakość tłumaczenia pokazaną już w pierwszym artykule.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 14:44

    @olafo

    to nie jest 'drobny aspekt' - ale to kwestia ocenna, nie ma co się tu spierać.

    Podobnie różnie można interpretować 'w stopniu określonym swoim prawodawstwem'. Tym bardziej, że to masło maślane - mamy wprowadzić prawo w stopniu określonym prawodawstwem. W oryginale:
    'to the extent provided by its law'.

    I druga sprawa - te 'w stopniu określonym' odnosi się TYLKO do czynności opisanych w punkcie a), nie ma tego w punkcie b)
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 14:20

    @Jaco

    1. Prawo ma być precyzyjne. Ma być zapisane tak, by nie było wieloznaczne. To, że Pan tak odczytuje nie oznacza, że ktoś inny tak odczyta. Tłumaczenie nie może zmieniać zakresu tłumaczonej informacji, najlepiej, by konotacje tłumaczenia były jak najbardziej zbliżone do konotacji oryginału. Nie musi być dosłowne, ale zakresu zmieniać nie może, a tu zmienia. Jak się przymknie oko, to 'wiadomo, o co chodzi'. Ale z tekstami prawnymi jest tak, że jakiś prawnik prędziej czy później się do nich dorwie i będzie męczył każdy przecinek - a z tego potem będą konsekwencje.
    2. "...Nie ma w nim zakazu tworzenia i sprzedawania oprogramowania, które może być wykorzystane do przestępstwa, ale zakaz oferowania oprogramowania jako skutecznej metody obejścia zabezpieczeń..."
    Nie doczytał Pan. Po pierwsze - w polskim prawie jest mowa o urządzeniach, w ACTA o oprogramowaniu. Jest różnica. A po drugie - ACTA mówi właśnie o oprogramowaniu, które MOŻE być wykorzystywane do obchodzenie zabezpieczeń:
    "...mają jedynie ograniczony cel handlowy inny niż obchodzenie skutecznego środka technicznego..." - proszę to przemyśleć.
    Jeżeli będę je sprzedawał 'jako program do zrzutów z ekranu', to będę robił tak, jakbym sprzedawał dopalacze w celach kolekcjonerskich.

    Poza tym - ACTA penalizuje pisanie/import/dzielenie się z kolegami softu do obchodzenia zabezpieczeń W KAŻDYM RPZYPADKU (również w celach naukowych) - polskie prawo obecnie takiego czegoś nie penalizuje.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 13:51

    @olafo

    Argumentów innych jest wiele gdzie indziej - nie chcę tego powielać. Chciałem zaprzeczyć tezie 'nie musimy zmieniać prawa' i pokazać to, na co inni nie zwrócili uwagi.

    A różnica między 'urządzeniem' a 'programem komputerowym', dodatkowo nie 'przeznaczonym' a 'mają jedynie ograniczony cel handlowy inny niż...' jest wielka.

    Dla studentów oznacza to na przykład zakaz (pod sankcją karną) pisania programu do złamania zabezpieczeń. A tylko tak da się poznać/nauczyć pewnych technologii.

    powiem więcej - (powtórzę) nie będzie można legalnie napisać programu do nagrywania tego, co na monitorze (bo chcę sobie z gierki film zrobić), bo większość ludzi to może wykorzystać do obchodzenia zabezpieczeń cyfrowych (to, co taki program zapisuje to rozkodowany strumień danych lecących na monitor).

    Dalej - jeżeli uznamy, że produktem jest artykuł w prasie (a jest - jeżeli ktoś go kupuje), to nie można napisać artykułu, w którym opisze się metody zabezpieczeń w taki sposób, że na podstawie tego artykułu można jest złamać.

    I wiele innych konsekwencji.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 12:45

    @tosia

    możesz :) O zgodę na linka nawet nie trzeba pytać ;)
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 12:44

    @Docent zza morza

    Nie tylko tuskomatołków. Inni też głosowali za. Opozycja i dziennikarze też siedzieli cicho.

    To pokazuje jasno - zgadzam się a Markiem Migalskim - politycy (większość, i to bez względu na partię) nie wiedzą, za czym głosują - szczególnie w sprawach wymagających wiedzy, lub porządnej analizy. W sprawach 'moralnych' - wiedzą. W sprawach ekonomicznych - mają ekonomistów. W sprawach 'fachowych' jest gorzej.

    W informatyce jest totalne dyletanctwo. Od wielu lat kosztuje nas to kilka miliardów rocznie. Niedługo o tym napiszę w szerszym kontekście.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia
  • 25.01.2012 12:31

    @tosia

    Pozamiatane nie jest, choć parę osób w rządzie (i Hołdys) tak myśli ;)

    Jest konstytucja i artykuł 54:
    1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
    2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

    Mogę rozpowszechniać informację - na przykład kod źródłowy programu napisanego przeze mnie, który pozwala na obejście zabezpieczeń. Albo - nawet nie kod źródłowy, ale instrukcję opisującą, jak taki program napisać (w celach naukowych/szkoleniowych).
    Żeby mi tego zabronić, trzeba zmienić konstytucję.

    Żeby cenzurować prewencyjnie internet (a przynajmniej jego części), trzeba zmienić konstytucję.
    Mamy Trybunał Konstytucyjny całe szczęście.
    TRUBRO: ACTA - błąd w tłumaczeniu, głupie tłumaczenia

123456789... następna

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS
jestem z białka
Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,
I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.
Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

a to nasz wieszcz narodowy, jakże przewidujący nasze czasy - a tak dawno temu te słowa pisał
Locations of visitors to this page

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

  • @Beem.Deep

    no to się rozumiemy ;)

    14.05.2012 16:47

  • @Beem.Deep

    Nie jest Pan logikiem - to widać, słychać i czuć... Logik nie twierdziłby, że czegoś...

    14.05.2012 16:36

  • @A.Mołodyński

    Stoczniowców broniły ? Wszystkich ? Pan kiedyś rozmawiał ze stoczniowcami, albo górnikami...

    14.05.2012 15:49

  • @rymplum

    A skąd te 'trwale' ? Bo na pewno nie z artykułu KK, o którym tu pisałem. Dopowiadasz sobie. ...

    14.05.2012 15:25

  • @A.Mołodyński

    Władza rozmawia z obywatelami, tylko nie wszystkim się podobają wyniki rozmów. Mi nowy system...

    14.05.2012 15:23

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook